Biznes
24 lipca 2015

Siłownie i kluby fitness to zyskowny biznes. Polski rynek do 2017 r. urośnie trzykrotnie

Rynek klubów fitness i siłowni w Polsce dziś wart jest 1,5 mld zł, ale w ciągu następnych trzech lat jego wartość się potroi. Na razie jest on dość rozdrobniony – dominują małe podmioty, ale pojawia się na nim coraz więcej siłowni sieciowych. Polskim rynkiem zainteresowani są również zagraniczni inwestorzy.

Do Polski wkracza nowa sieć klubów fitness, która oferuje najnowocześniejszy sprzęt do ćwiczeń w połączeniu z atrakcyjnymi opłatami członkowskimi i bez konieczności podpisywania stałych umów. Pierwszy klub z logo nowej marki zostanie otwarty w maju w centrum handlowym Plaza Rzeszów. Kolejne powstaną w Wałbrzychu, Warszawie, Gdańsku, Poznaniu i Łodzi.

– Patrzyliśmy na potencjał rynkowy, który ma się potroić w ciągu najbliższych trzech lat. Wartość tego rynku z 1,5 miliarda złotych rocznie ma wzrosnąć do 4,5 miliarda złotych w 2017 roku. CityFit rozpoczął badania dotyczące tego, jak ludzie korzystają z siłowni. Uważamy, że rynek jest rozdrobniony. Jest wiele małych siłowni, które oferują usługi niskiej jakości, a sporo kosztują. Są też siłownie sieciowe, które oferują usługi wysokiej jakości, ale te są już bardzo drogie. A na to nie stać wielu Polaków – tłumaczy Nicholas Moses, dyrektor zarządzający CityFit.

W sumie brytyjski inwestor planuje uruchomić 50 takich obiektów w całym kraju. Chce na to przeznaczyć 100 mln złotych.

– W siłowniach znajdzie się taki sprzęt, z jakiego chcieliby korzystać nasi klienci: funkcjonalny sprzęt cardio i do ćwiczeń siłowych, jednak bez niepotrzebnych wabików, które tylko podnoszą opłaty. Nie będzie też zbędnych pomieszczeń, takich jak basen czy sauna. Uważamy, że niewiele osób korzysta z nich regularnie – mówi agencji informacyjnej Newseria Nicholas Moses.

Własny klub fitness

Kluby fitness z logo brytyjskiego inwestora będą otwarte 7 dni w tygodniu przez 24 godziny na dobę. Sieć CityFit wychodzi naprzeciw oczekiwaniom klientów i wprowadza wiele udogodnień, m.in. zapisy na zajęcia przez internet. Każdy klub będzie także wyposażony w nowoczesny system dostępu oparty o odczyt danych z linii papilarnych. To oznacza, że wstęp na siłownię będzie możliwy nawet wtedy, kiedy klient zapomni swojej karty członkowskiej.

– Zakładając, że siłownie będą czynne 24 godziny na dobę, zainwestowaliśmy w sprzęt kontrolujący dostęp do siłowni, który daje pewność, że tylko członkowie klubu mogą wejść na jego teren. W ten sposób dbamy o bezpieczeństwo naszych gości – zapewnia Nicholas Moses.

Podkreśla, że sieć CityFit wychodzi więc naprzeciw oczekiwaniom klientów i chce ich przyciągnąć konkurencyjnymi cenami w połączeniu z elastyczną ofertą.

– Na razie każda lokalizacja będzie miała inną cenę. Jest to spowodowane różnymi kosztami otwarcia siłowni w danym mieście. Jednak, dzięki prowadzonym przez nas badaniom i elastycznej ofercie, będziemy mogli zaproponować członkostwo w cenie co najmniej o połowę niższej, niż oferuje nasza największa konkurencja – dodaje Nicholas Moses.

CityFit nie wymaga od swoich klientów długoterminowych zobowiązań. Umowy mają być odnawiane co miesiąc i w każdej chwili będzie można je zawiesić bądź anulować bez dodatkowej opłaty.

Źródło: biznes.newseria.pl
Redakcja
itrening.pl

Zobacz

10 lutego 2017

Kampanie reklamowe z czołowymi polskimi sportowcami kosztują ponad 1 mln zł.

Co trzeci Polak postrzega produkty lub usługi reklamowane przez piłkarzy jako bardziej...
7 września 2016

Sponsoring sportowy wspiera sprzedaż koncernów motoryzacyjnych.

Marki o znanej i ugruntowanej pozycji na rynku coraz częściej podejmują współpracę ze...
1 lipca 2015

Rynek artykułów sportowych jest wart 8 mld zł i rośnie w tempie 5 proc. rocznie

Polacy aktywnie spędzają czas wolny. Coraz więcej osób preferuje zdrowy styl życia. Nic...